Nawadnianie ogrodu - projekt i instalacja automatycznego systemu nawadniania

Nawadnianie ogrodu latem to konieczność, warto więc założyć system nawadniania, który podleje rośliny automatycznie. Zaprojektowanie i ułożenie systemu automatycznego nawadniania nie jest trudne. Projektując system nawadniający, pamiętajmy jednak, że woda powinna mieć do pokonania od źródła do wylotu jak najkrótszą trasę – wtedy ciśnienie na końcu przewodu nie będzie znacząco obniżone.

Instalacja nawadniająca

Tam gdzie jest automatyczne podlewanie trawa jest zielona, z kolei tam gdzie kończy się zasięg zraszacza słońce i gorące powietrze wypaliły trawnik Autor: Anna Kamińska

Automatyczne nawadnianie roślin ma sporo zalet. Ogranicza czas potrzebny na pielęgnację ogrodu i pozwala racjonalnie wykorzystać wodę, ponieważ jest ona doprowadzana bezpośrednio do roślin w ilości, jakiej potrzebują. Zaprogramowanie nawadniania na noc pozwala zaoszczędzić znaczną ilość wody, bo nie paruje ona tak jak za dnia, ale faktycznie nawilża glebę, docierając wprost do korzeni. Poza tym nocą nie ma problemu ze zbyt niskim ciśnieniem wody, co często zdarza się wieczorem, gdy obciążenie sieci wodociągowej jest duże. Warto zainwestować w system nawadniający z urządzeniem sterującym i czujnikami wilgotności lub deszczowym. Może to być instalacja nawadniająca ze zraszaczami lub linia kroplująca.

Projektujemy system nawadniania ogrodu

Zanim kupimy i zamontujemy system nawadniania, należy nanieść jej projekt na plan ogrodu.

  • Planujemy rozmieszczenie elementów nawadniających. Wyznaczmy miejsca na zraszacze, wybierzmy sposób ułożenia linii kroplujących lub węży. Zanim to uczynimy, warto zapoznać się z ofertą wybranego punktu sprzedaży i spisać parametry urządzeń do nawadniana ogrodu, które zamierzamy kupić (możemy też posłużyć się katalogiem produktów wybranej firmy specjalistycznej). Następnie, posługując się cyrklem, wyznaczmy zasięg działania wybranych zraszaczy, umieszczając je tak, aby nawadniane powierzchnie nieco na siebie zachodziły (żaden fragment terenu nie może pozostawać suchy).

    Pamiętajmy, że zraszacze dostarczają równomierną ilość wody jedynie do 60% swego zasięgu (podawanego w opisach urządzenia), poza tą granicą podaż wody jest zbyt mała i zmienna (zależy na przykład od wiatru znoszącego krople wody). W związku z tym maksymalna odległość między zraszaczami nie powinna przekraczać 60% ich nominalnej średnicy nawadniania. Warto jednak przyjąć, że wynosi ona 50% – dzięki temu nie zaskoczy nas wpływ nieprzewidzianych czynników, na przykład wysoka temperatura, susza, silny wiatr.
  • Dzielimy system na sekcje. W każdej z nich powinny się znaleźć urządzenia tylko jednego rodzaju (zraszacze statyczne, ruchome, czyli turbinowe, mikrozraszacze, linie kroplujące), podlewające rośliny o takich samych wymaganiach, ponieważ nie różnią się wydatkiem wody i koniecznym czasem pracy. Sekcje pracują pojedynczo, nawadniając etapami kolejne fragmenty ogrodu. Ich liczba zależy od wielkości ogrodu oraz od tego, jakim dysponujemy ciśnieniem i wydatkiem wody (im większy ogród, a słabsze ciśnienie i mniejszy wydatek wody, tym więcej sekcji).

Wykonanie instalacji nawadniającej zgodnie ze schematem

Nawadnianie ogrodu podzielono na cztery sekcje, które mogą pracować oddzielnie. Projektując instalaję nawadniającą, trzeba pamiętać, że woda powinna mieć do pokonania od źródła do wylotu jak najkrótszą trasę – wtedy ciśnienie na końcu przewodu nie będzie znacząco obniżone.

Schemat systemu nawadniania

Schemat rozmieszczenia nawadniania Autor: Agnieszka i Marek Sterniccy

Systemy nawadniania ogrodu - problem z głowy

System nawadniający uruchamiamy przez podłączenie do źródła wody. Możemy to robić własnoręcznie za każdym razem, kiedy jest to potrzebne, ale wtedy – choć praca nie jest już ciężka – potrzebne jest nasze stałe zaangażowanie.

Jeśli chcemy całkowicie zapomnieć o problemach związanych z podlewaniem roślin, zdecydujmy się na zautomatyzowanie systemu nawadniającego. Jeżeli zaopatrzymy go w sterownik (zwany też komputerem lub programatorem), będziemy mogli ustawić, zależnie od rodzaju urządzenia, porę i długość czasu podlewania, wyznaczyć dni tygodnia, w których pracuje system, oraz określić kolejność włączania się i wyłączania poszczególnych sekcji.

Możemy też wyposażyć system w czujnik deszczowy zapobiegający podlewaniu podczas deszczu oraz czujnik wilgotności kontrolujący stopień nawodnienia gleby i otwierający zawory odpowiednio do stanu podłoża.

Aby system nawadniający mógł działać, sygnały ze sterownika są kierowane do zaworów elektromagnetycznych i powodują otwieranie lub zamykanie dopływu wody do odpowiedniej sekcji.

Jaki automatyczny system nawadniający wybrać?

Instalacja nawadniająca. Tworzą ją zraszacze i przewody doprowadzające do nich wodę. Zraszacze mogą być wynurzalne, czyli ukryte w obudowie zagłębionej w ziemi i unoszące się pod wpływem ciśnienia wody dostarczonej do instalacji jedynie podczas pracy. W czasie, gdy nie pracują, są prawie niewidoczne. Między wyższymi roślinami można zainstalować zraszacze niewynurzalne montowane na sztywnych rurkach.

Zraszacze mogą wytwarzać stały strumień wody (tak zwane statyczne) lub poruszać się i spryskiwać określony obszar (ruchome, czyli turbinowe, lub młoteczkowe).

O kształcie nawadnianego obszaru decyduje rodzaj zastosowanej dyszy. Może to być koło lub jego wycinek (25-360°) albo prostokąt (przydatny do podlewania wąskich pasów terenu). W większości tych urządzeń zasięg i kształt zraszania oraz rodzaj strumienia można zmieniać poprzez wymianę dysz lub łatwą regulację. Rury z tworzywa o przekroju 1/2-1 cala tworzące instalację nawadniającą kładzie się na głębokości 20-40 cm.

Linia kroplująca: system nawadania

Linia kroplująca. Składa się z rur i mikrorur doprowadzających wodę oraz kroplowników, z których niespiesznie wycieka ona wprost pod roślinę lub do korzeni. Instalacja taka wymaga odżelazienia wody oraz filtrowania jej z zanieczyszczeń większych niż 75 µm. Działa przy ciśnieniu wody 0,5-3,5 bara, zatem zwykle trzeba zamontować reduktor ciśnienia. Otwory kroplowników powinny się znajdować z boku, a nie pod spodem. W sprzedaży są węże z kroplownikami fabrycznie wmontowanymi wewnątrz rury co 30-50 cm, z których można samodzielnie zmontować linię. Do wyboru są węże przeznaczone do rozkładania na powierzchni lub do zagłębiania w podłożu na 3-20 cm. Wtedy trzeba jednak uważać, żeby nie uszkodzić instalacji w trakcie prac ogrodowych. Węże nowej generacji są odporne na substancje chemiczne i zakwaszenie do pH = 20, a także zabezpieczone przed wrastaniem korzeni do otworów kroplownika.

Do nawadniania długich fragmentów terenu należy użyć linii kroplujących zaopatrzonych w kroplowniki z kompensacją ciśnienia.
Na niewielkich powierzchniach można ułożyć minilinię kroplującą złożoną z cienkich i giętkich przewodów i wkłuwanych w nie w dowolnych miejscach (odpowiednio do tego, gdzie rosną rośliny) pojedynczych emiterów strumienia wody. Linię kroplującą układamy spiralnie lub faliście, tak aby odległość między przewodami wynosiła 30-40 cm. Jedynie na długich i wąskich rabatach lepiej poprowadzić kilka równoległych linii.

System nawadniający do konkretnych roślin

Planując nawadnianie ogrodu, należy je dostosować do rodzaju roślinności:

  • trawnik – instalacja nawadniająca ze zraszaczami wynurzalnymi;
  • krzewy i rabaty bylinowe – instalacja nawadniająca ze zraszaczami niewynurzalnymi lub linia kroplująca;
  • niskie rabaty, obwódki lub szpalery – linia kroplująca;
  • skalniak – minilinia kroplująca;
  • ogród warzywny – instalacja nawadniająca ze zraszaczami niewynurzalnymi, linia kroplująca;
  • rośliny w pojemnikach – tak zwana konewka automatyczna, czyli minilinia kroplująca pobierająca wodę ze zbiornika.

Zanim założymy system nawadniający, powinniśmy rozważyć potrzeby naszego ogrodu i różne możliwości, jakie daje oferta firm specjalistycznych. Zastanówmy się, jaka instalacja będzie optymalnie obsługiwać nasze rośliny.

Najlepiej połączyć różne metody, wybierając najlepsze dla poszczególnych części ogrodu, i stworzyć wydajny i ekonomiczny system. Ważnym parametrem decydującym o jego pracy jest wydajność domowej instalacji wodociągowej. Od tego między innymi zależy, na ile sekcji podzielimy instalacje nawadniające – im większe ciśnienie i wydatek wody, tym więcej urządzeń może pracować jednocześnie, co oznacza, że ogród możemy podzielić na mniej sekcji. Pamiętajmy, że wszystkie elementy, przez które przepływa woda, stawiają opór i powodują straty ciśnienia. Są one tym większe, im więcej wody przepływa, im mniejsza jest średnica rury, a większa odległość, na którą płynie woda.

Ponieważ sekcje systemu nawadniającego załączają się kolejno, system nawadniania może działać sprawnie nawet przy słabym ciśnieniu i niskiej wydajności wody. Może się jednak zdarzyć, że wartości te będą zbyt niskie nawet dla linii kroplującej. Wtedy – jeżeli czerpiemy wodę z wodociągu – konieczne jest zwiększenie średnicy rury i kranu, z którego będziemy zasilać instalację nawadniania; jeżeli mamy ją z własnego ujęcia – trzeba wymienić pompę na bardziej wydajną. Informacja o niezbędnych parametrach powinna być na instrukcji dołączonej do urządzenia.

Montaż instalacji nawadniającej w ogrodzie: krok po kroku

Na koniec sprawdzamy działanie instalacji. Jeżeli pracuje sprawnie – zasypujemy wykopy ziemią, którą ubijamy lub zalewamy wodą, co przyspieszy osiadanie podłoża (ewentualnie rozkładamy zdjętą wcześniej darń).

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Prace rozpoczęliśmy od rozłożenia na trawie wszystkich elementów systemu nawadniania i sprawdzenia, czy jest on kompletnyRozkładamy przygotowane elementy systemu nawadniającego i sprawdzamy, czy mamy wszystko, a następnie tniemy na odcinki odpowiedniej długości przewody doprowadzające wodę i przy użyciu łączników, rozdzielaczy i złączek montujemy układ (układamy w ogrodzie na próbę)

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Do zasilania instalacji wybraliśmy centralnie położony zawór czerpalny. Rozebraliśmy fragment opaski tuż pod zaworem, a następnie wykopaliśmy dół i wstawiliśmy skrzynkę na zawory automatyczne

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Przygotowaliśmy puszkę przyłączeniową z kawałkiem rury średnicy 19 mm (3/4”), który służy do połączenia jej z zaworami w skrzynce. Puszkę zamontowaliśmy bezpośrednio pod zaworem czerpalnym

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Połączyliśmy automatyczne zawory odcinające dopływ wody. Dwa przeznaczone są do linii zasilających zraszacze, jeden – do linii kroplującej

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

W niewielkiej odległości od ujęcia wody umieszczamy w dole na warstwie żwiru lub grubego piasku skrzynkę na zawory automatyczne

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Do zaworów odcinających podłączyliśmy rury średnicy 19 mm do zasilania małych i dużych zraszaczy

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Automatyczne zawory odcinające są sterowane elektrycznie – każdy ma krótki dwużyłowy przewód, który należało przedłużyć i połączyć z przewodem wyprowadzonym z budynku. Do połączenia użyto zwykłych elektrycznych kostek połączeniowych i elektrycznej hermetycznej puszki

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Po podłączeniu rur i zaworów wypoziomowaliśmy skrzynkę, tak aby leżała równo z powierzchnią opaski. Skrzynkę obsypaliśmy piaskiem i zagęściliśmy go, a następnie ułożyliśmy wokół niej rozebraną wcześniej opaskę. Puszkę przyłączeniową z kranem połączyliśmy wężem przy użyciu złączek Profi-System. Jest to rozwiązanie estetyczne i praktyczne. Gdy instalacja nawadniająca nie pracuje, można odłączyć wąż i korzystać z kranu, a po skończonym sezonie odłączyć puszkę i zamknąć ją

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Po zamontowaniu skrzynki z zaworami odcinającymi zaczęliśmy układać pierwszą linię zasilającą (do dużych zraszaczy) z rury średnicy 19 mm

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Kopiemy rowki głębokości 20-40 cm (zgodnie z zaleceniami producenta) i układamy w nich rurki. Jeżeli prowadzimy instalację przez istniejący już trawnik, nacinamy darń i odwijamy płaty na boki lub wycinamy pasy i odkładamy je na bok

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Pierwszy zraszacz zgodnie z planem umieściliśmy w narożniku tarasu na takiej głębokości, żeby jego wierzch był równo z trawnikiem

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Do każdego zraszacza doprowadziliśmy przewód wodny – w zaplanowanych miejscach rozcięliśmy rurę zasilającą (średnicy 19 mm), wstawiliśmy trójniki i podłączyliśmy do nich rury zasilające zraszacze (średnicy 16 mm). Trójniki skręciliśmy zaciskami. Tak zamontowaliśmy 4 duże zraszacze ZWT 200

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Wykopaną ziemię układaliśmy na folii, żeby nie niszczyć trawnika.

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Po zakopaniu rur na powierzchni trawnika pozostał niewielki ślad, który zarósł całkowicie po kilku tygodniach

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Podobnie założyliśmy drugą, dłuższą linię zraszającą. Na jej końcu zrobiliśmy takie same odgałęzienia do zraszaczy jak w pierwszej linii. Po wstawieniu trójnika do ostatniego odgałęzienia zakorkowaliśmy rurę główną

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Na końcach odgałęzień drugiej linii zamontowaliśmy 3 małe zraszacze ZWT 50 podlewające wąską część trawnika

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Układanie rury zasilającej linię kroplującą rozpoczęliśmy z drugiej strony skrzynki z zaworami. Na rurze głównej zamontowaliśmy 4 trójniki (2 wyjścia i 2 powroty linii kroplujących) i podłączyliśmy do nich 2 pętle rur kroplujących. Koniec rury głównej zakorkowaliśmy.

Zdjęcie do bloczka '2 zdjecia' - art 765

Jedna pętla zapewnia nawadnianie wąskiego fragmentu działki wzdłuż budynku i niewielkiej części ogrodu od strony ulicy. Druga nawadnia część ogrodu w miejscach, gdzie kończy się zasięg zraszaczy. Rury linii kroplujących ułożyliśmy między roślinami i zakopaliśmy na głębokość kilku centymetrów (jedna rura nawadnia z każdej strony grunt szerokości 30 cm)

Warto wiedzieć

Podlewanie roślin w ogrodzie

Nie wszystkie rośliny tak samo reagują na spryskiwanie wodą ich powierzchni. Planując nawadnianie, należy wziąć pod uwagę także te indywidualne wymagania.

Nie lubią zraszania

  • rośliny tworzące obfite kępy i o dużych kwiatostanach – po zmoczeniu stają się tak ciężkie, że wyłamują pędy (bodziszki, peonie, ostróżki, zawilce japońskie, dzwonki skupione, rudbekie);
  • rośliny o liściach pokrytych kutnerem – są przystosowane do suchego klimatu i źle znoszą wodę zalegającą na liściach (lawendy, szałwie omszone, starce, czyśćce, rogownice kutnerowate);
  • rośliny o delikatnych kwiatach oraz podatne na mączniaka – pod wpływem wilgoci tworzą się na nich plamy i przebarwienia (płomyki wiechowate, czyli floksy, róże, petunie, łubiny, miodunki).

Warto zraszać

  • rośliny o liściach gładkich i błyszczących (różaneczniki, funkie, paprocie, bergenie, języczki, rodgersje);
  • rośliny przy ulicach i drogach, bo pokrywają się warstwą kurzu, który utrudnia asymilację.

tekst: Anna Skórkowska Jarosław Kamiński